Raport NIK o stacjach kontroli pojazdów. Nieprawidłowości również w Braniewie

  • 4 kwietnia, 14:30
  • Na podstawie raportu NIK
  • Wydarzenia
Raport NIK o stacjach kontroli pojazdów. Nieprawidłowości również w Braniewie fot. Uszkodzenia pojazdu dopuszczonego do ruchu, stwierdzone przez funkcjonariuszy Policji z Braniewa bezpośrednio po przeprowadzonym badaniu
Ponad połowa z 63 skontrolowanych Stacji Kontroli Pojazdów wykonywała badania samochodów powierzchownie – w niepełnym zakresie lub urządzeniami, które nie spełniały wymagań – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jak informuje NIK w dużej mierze jest to konsekwencja słabego nadzoru starostów nad przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów i zatrudnionymi w nich diagnostami. 16 podmiotów odpowiedzialnych za właściwy nadzór nad stacjami kontroli w tym Starostwo Powiatowe w Braniewie otrzymało ocenę negatywną.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działalność skontrolowanych organów dopuszczających pojazdy do ruchu. Ocena dotyczy sprawowania nadzoru nad przedsiębiorcami prowadzącymi stacje kontroli pojazdów (SKP), jak i zatrudnionymi w nich diagnostami, a także wydawania uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów. Jak zauważyli kontrolerzy nadzór nad stacjami diagnostycznymi prowadzony był nierzetelnie i z naruszeniem przepisów prawa.   

 

NIK ustaliła, że niemal wszystkie starostwa (19 z 21 skontrolowanych) nie przeprowadzały obowiązkowych, corocznych kontroli stacji kontroli pojazdów, bądź przeprowadzały je po terminie.

 

Brak rzetelnego nadzoru

Według NIK starostowie nie zapewnili rzetelnego dokumentowania przebiegu przeprowadzanych kontroli okresowych. Stwierdzono, że w latach 2014–2015 w 18 skontrolowanych starostwach w tym w SP w Braniewie, przebieg czynności kontrolnych dokumentowany był powierzchownie. Protokoły nie zawierały przede wszystkim pełnego, rzetelnego opisu kolejnych czynności przeprowadzanych u przedsiębiorcy, a także ustalonego zwięźle lecz wystarczająco stanu faktycznego, udokumentowanego dodatkowo stosownymi załącznikami. Z zapisów w nich zawartych, formułowanych przeważnie lakonicznie, nie wynikało, czy i jakie działania kontrolne były podejmowane oraz według jakich kryteriów dobierano próby do kontroli. Protokoły nie zawierały również szczegółowego opisu ustalonych nieprawidłowości. Jak zauważyła NIK nierzetelne dokumentowanie przebiegu postępowania kontrolnego sprawiało, że wyniki tych kontroli były tylko w ograniczonym stopniu przydatne starostom do sprawowania nadzoru.

 

Niesprawne urządzenia kontrolno-pomiatrowe

Kontrolerzy mieli także zastrzeżenia co do sprawności i dopuszczenia do użytkowania urządzeń kontrolno-pomiarowych. Jak wynika z raportu 27 stacji wyposażonych było w urządzenia niesprawne, bądź nie dopuszczone do użytkowania przez właściwe organy dozoru.

Na wyposażeniu jednej z trzech stacji, nadzorowanych przez Starostę Braniewskiego, był niesprawny przyrząd do pomiaru geometrii ustawienia kół i osi pojazdów, w którym zniszczona była skala odczytu pomiarów, co całkowicie podważało wiarygodność wyników uzyskiwanych w toku badań. Tylko w okresie od dn. 1.02.2016 r. do dn. 6.02.2016 r. wykonano w tej stacji 64 badania, każde z wynikiem pozytywnym – czytamy w raporcie NIK. Dodatkowo od dn. 4.01.2016 r. do dn. 16.03.2016 r. stacja wyposażona była w nielegalizowany przyrząd do pomiaru i regulacji ciśnienia powietrza w ogumieniu pojazdów.

 

Niesprawności pojazdów ujawniała policja

Jak wynika z raportu NIK, diagności po wykonaniu badań technicznych pojazdów, w wyniku których ujawniane były poważne usterki, dotyczące m.in. takich układów, jak: hamulcowy, kierowniczy i zawieszenia pojazdu, nie realizowali obowiązku zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Nieprawidłowe wykonywanie badań wykazali funkcjonariusze policji z garnizonów obejmujących właściwością kontrolowane starostwa. Podczas kontroli stanu technicznego pojazdów wyjeżdżających z  SKP, przeprowadzanych podczas kontroli NIK, ujawnili oni aż 17 przypadków dopuszczenia pojazdu do ruchu pomimo ich niesprawności bądź w ogóle bez sprawdzenia stanu technicznego.

 

- Policjanci z Braniewa w dn. 14.03.2016 r. podczas kontroli pojazdu tuż po jego wyjeździe z SKP, stwierdzili daleko zaawansowany proces korozji nadwozia, w tym m.in. znaczne skorodowane w pięciu miejscach progi (w tym dziurę o rozmiarach 53x8 cm), a także brak korka wlewu oleju oraz korka zbiornika na płyn do spryskiwaczy i związane z tym wycieki płynów eksploatacyjnych - czytamy w protokole NIK.

 

Diagnosta z praktyką w ogrodnictwie

W 13 starostwach w tym w SP w Braniewie ujawniono wydawanie uprawnień diagnostom pomimo nieudokumentowania przez osoby ubiegające się o ich uzyskanie, spełniania wymogu posiadania odpowiedniej praktyki zawodowej w stacji obsługi pojazdów lub w zakładzie (warsztacie) naprawy pojazdów na stanowisku naprawy lub obsługi pojazdów przez wymagany przepisami okres.

Starostowie bezprawnie uznawali m.in., że do okresu nabycia stosownej praktyki można zaliczyć okres „praktyki szkolnej”, realizowanej w ramach kształcenia w szkole. Niesłusznie uznawali również, pomimo jednoznacznego określenia w przepisach stanowiska, na jakim kandydat na diagnostę powinien odbyć praktykę zawodową, że wystarczającym jest udokumentowanie spełnienia tego wymogu świadectwem wykonywania pracy na takich stanowiskach, jak: doradca serwisowy w salonie samochodowym, kierownik serwisu samochodowego lub działu transportu, dyrektor techniczny zakładu naprawy samochodów. Za dowód stanowiący o posiadaniu odpowiedniej praktyki, starostowie bezpodstawnie uznawali również zaświadczenia o prowadzeniu działalności gospodarczej z zakresu hurtowej sprzedaży części i akcesoriów samochodowych lub transportu drogowego, a także dokumenty świadczące o wykonywaniu pracy na stanowisku technika: rolnika, ogrodnika, a nawet technika bezpieczeństwa i higieny pracy.

 

Urzędnicy nieprzygotowani do sprawowania nadzoru

Kontrolerzy NIK stwierdzili także, brak przygotowania starostw do realizacji zadań związanych z nadzorem nad stacjami kontroli pojazdów pod względem kadrowym i organizacyjnym. Pracownicy zatrudnieni w skontrolowanych urzędach, na których nałożono obowiązki z zakresu sprawowania nadzoru i wykonywania kontroli w SKP nie byli do tego przygotowani merytorycznie. Osoby te przeważnie nie posiadały odpowiedniego wykształcenia technicznego o specjalności samochodowej i praktyki zawodowej w zakresie wykonywania badań technicznych pojazdów, gwarantującej możliwość dokonania rzetelnej oceny prawidłowości przeprowadzania przez diagnostów w nadzorowanych stacjach takich badań.

Negatywny wpływ na sprawowanie nadzoru miał fakt, że pracownicy odpowiedzialni za nadzór nad SKP, którym powierzono obowiązek przeprowadzania kontroli w nadzorowanych stacjach, nie odbywali szkoleń specjalistycznych w zakresie prawidłowego przeprowadzania badań technicznych pojazdów.

 

Jak wynika z opublikowanego raportu, w Starostwie Powiatowym w Braniewie sprawami nadzoru i kontroli nad Stacjami Kontroli Pojazdów zajmowało się dwóch pracowników, z których jeden posiadał wykształcenie wyższe ekonomiczne, a drugi techniczne w kierunku wikliniarstwa i plecionkarstwa. Osoby te odbyły wprawdzie jedno szkolenie z zakresu kontroli SKP w ramach sprawowanego nadzoru, jednak miało ono miejsce w 2010 r. i trwało tylko 5 godzin. W latach następnych wymienieni pracownicy uczestniczyli jedynie w krótkotrwałych szkoleniach z zakresu zmian przepisów prawnych w zakresie funkcjonowania SKP. Nie uczestniczyli w szkoleniach z zakresu prawidłowości przeprowadzania badań technicznych pojazdów.

 

Wyniki kontroli NIK - Dopuszczanie pojazdów do ruchu drogowego

Na podstawie raportu NIK
Udostępnij:
Oceń:

Komentarze (14)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Rado
16.04.2017, 18:22
Rado
TdT powinno odciążyć powiaty i przejąć zadania związane z kontrolą stacji. Po pierwsze że względu na to że pracownicy starostwa mają także inne zadania, a druga sprawa że to muszą być specjaliści od spraw transportu. Trudno wymagać od ekonomisty żeby się znał na sprawach związanych z kontrolą pojazdów.
Frezer
14.04.2017, 23:03
Frezer
A co tu się dziwić, że TDT chce przejąc kontrolę. Bardzo słusznie skoro nawet WK dopuszcza i kontroluje przez wiele lat stację corocznie potwierdzając nieprawdę. Skoro sami dopuścili osobę bez wiedzy oraz doświadczenia do uprawnień diagnosty samochodowego. www.diagnostasamochodowy.pl
http://www.diagnosta…
olo
12.04.2017, 15:53
olo
A autor tego czegoś pokusił się o przeczytanie całego raportu?
adaś
11.04.2017, 13:31
adaś
Ciekawe czy ktoś wyciągnie z tego jakieś wnioski i zrobi porządek z taką stacja która dopuszcza takie wraki - ten człowiek jest świadomym mordercom - nie liczy się sprawność techniczna ,liczy się kasa .Ile pojazdów bez hamulców ,z niesprawnym zawieszeniem jeździ po drogach , bo taki idiota stawia pieczątki na prawo i lewo
józek
07.04.2017, 12:17
józek
A kto wykonuje badania techniczne na SKP Bunda - czy ten wielki mechanik =jak go nazywają -długi , ma uprawnienia aby dokonywać badania techniczne -chyba nie i nikomu tyle lat to nie przeszkadzało
franek
07.04.2017, 12:12
franek
- Policjanci z Braniewa w dn. 14.03.2016 r. podczas kontroli pojazdu tuż po jego wyjeździe z SKP, stwierdzili daleko zaawansowany proces korozji nadwozia, w tym m.in. znaczne skorodowane w pięciu miejscach progi (w tym dziurę o rozmiarach 53x8 cm), a także brak korka wlewu oleju oraz korka zbiornika na płyn do spryskiwaczy i związane z tym wycieki płynów eksploatacyjnych - czytamy w protokole NIK.
Czy tą oborę w Pieniężnie można nazywać SKP......

lol
06.04.2017, 9:02
lol
Wystarczy przeczytac watek na forum. Pan G to chyba bardziej zajety zbieraniem zlomu kolejowego niz praca. http://www.diagnosta…
Mała
06.04.2017, 12:14
Mała
"chyba bardziej zajety zbieraniem zlomu (powinno być złomu) kolejowego" - jak ktoś robi coś dobrego to od razu znajdą się krytykujący. Najprościej jest samemu siedzieć w domu i krytykować innych. Wstyd "lol" !!!! Swoją droga dziwny jednostronny artykuł. Dlaczego nikt nie poszedł do starostwa porozmawiać z urzędnikami jak to wyglądało z ich strony. Dziki ma rację czytałam o tym też w Interii o tym, że ten TDT ma teraz sprawdzać diagnostów.
Dziki
06.04.2017, 10:45
Dziki
Z tego co wiem Pan G nie zajmuje się stacjami kontroli pojazdów więc pewnie napisał co mu kazali. Co do zbierania "złomu" kolejowego to akurat popieram go bo warto zachować takie urządzenia dla potomnych. Nie ma co się męczyć z tymi stacjami, przecież od razu widać, że chodzi o to aby TDT przejął nadzór, w którym to można zatrudnić nowych kontrolujących z jedynej słusznej linii partyjnej oraz aby podnieść ceny przeglądu żeby było na program koryto+
Kpina
06.04.2017, 8:20
Kpina
Diagnostow w Braniewie kontroluje ekonomista, technik wikliniarstwa i plecionkarstwa. To się w głowie nie mieści
Internet
06.04.2017, 7:10
Internet
"wykształcenie wyższe ekonomiczne, a drugi techniczne..." - napisał "redaktor" bez wykształcenia dziennikarskiego.
brrr
05.04.2017, 11:12
brrr
sorry ale nie kazdy zarabia tyle co osioł i stac go jeździc nowiutkim pojazdem.
Jjjj
04.04.2017, 23:35
Jjjj
Jak ludzie beda zarabiac wiecej, to beda mieki wiecej pieniedzy i beda jezdzic lepszymi samochodami. Jezdza zlomami bo musza. Proste,a pracownicy stacji puszczaja ,bo zostalo by zaledwie 10% aut tylko
loading...