NIK sprawdził stan modernizacji armii. Zły stan budynków, brak strzelnic, słaba ochrona

  • 8 listopada, 17:11
  • Źródło: www.kurier.pap.pl
  • Wydarzenia
Choć z budżetu państwa przeznacza się na wojsko z roku na rok coraz więcej pieniędzy, to program modernizacji polskiej armii nie przyspiesza - oceniła NIK odnosząc się do wyników kontroli dot. gospodarowania mieniem w jednostkach wojskowych o niskim wskaźniku rozwinięcia.

Najwyższa Izba Kontroli w komunikacie na swojej stronie internetowej poinformowała, że kontrolowanym jednostkom wojskowym brakowało sprzętu i wyposażenia, znaczna jego część była przestarzała, a wymiana na nowy przebiegała zbyt wolno, co według NIK negatywnie wpływało na utrzymanie pełnej zdolności bojowej jednostek wojskowych. 

Jak podała NIK, jedna piąta wojskowych budynków wymaga poważnych remontów lub wyłączono je z użytkowania, gdyż stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi. Ponad połowa garnizonów podległych Dowództwu Generalnemu Rodzaju Sił Zbrojnych nie posiada czynnych strzelnic umożliwiających żołnierzom przeprowadzenie szkolenia. 

W ocenie NIK, działania ministra Obrony Narodowej zmierzające do zastąpienia starego sprzętu transportowego nowym były niewystarczające, "zaś perspektywa osiągnięcia pełnego ukompletowania w środki transportowe (2026 r.) jest zbyt odległa".

Izba zwraca także uwagę, że mienie wojskowe nie jest należycie chronione, w konsekwencji zmiany wymaga sposób jego ochrony. "Na negatywną ocenę zasługuje brak nadzoru ministra ON nad działalnością Specjalistycznych Uzbrojonych Formacji Ochronnych, mimo obowiązku wynikającego z ustawy o ochronie osób i mienia" - czytamy w komunikacie. 

Jak podaje Izba, poważnych remontów wymaga jedna piąta wojskowych budynków i budowli, w tym wymiany elementów konstrukcyjnych (15 proc.), wyłączono je z użytkowania, bo zagrażały bezpieczeństwu ludzi (4 proc.) lub nadawała się do rozbiórki (1 proc.). 

Stan pozostałych budynków wymagał zabiegów konserwacyjnych (30 proc. ) lub naprawy elementów o małej trwałości (50 proc.). NIK stwierdziła także braki w infrastrukturze niezbędnej do szkolenia żołnierzy. W ponad połowie garnizonów, w których zlokalizowane były jednostki podległe Dowództwu Generalnemu Rodzaju Sił Zbrojnych (dotyczyło to 10 z 12 jednostek wojskowych objętych bezpośrednią kontrolą), nie było czynnych strzelnic garnizonowych umożliwiających przeprowadzenie szkolenia.

Jak informuje NIK, żołnierze żeby ćwiczyć strzelanie musieli jeździć do innych jednostek, co wiązało się z dodatkowymi kosztami (paliwo, czas dojazdu). "Podkreślić należy, że dla strzelnic tunelowych, które nie zostały rozbudowane, bądź przebudowane po 1996 roku, a nadal funkcjonują, nie określono wymogów technicznych i warunków bezpieczeństwa ich użytkowania" - czytamy w komunikacie Izby.

Z ustaleń wynika, że kontrolowanym jednostkom brakowało także: wieży spadochronowej, strzelnicy dla czołgów, magazynu środków bojowych oraz kancelarii kryptograficznej. Również obiekty na poligonach (tzw. terenowej bazy szkoleniowej) wymagały pilnych remontów: prawie połowa wymagała konserwacji oraz napraw zapobiegawczych, 38 proc. wymagało prac remontowych polegających na wymianie elementów o trwałości średniej i dużej, a pozostałe 14 proc. należało wyłączyć z użytkowania bądź odtworzyć stosownie do potrzeb użytkowników. 

Pełnym wyposażeniem w sprzęt i wyposażenie w całym kontrolowanym okresie dysponowały tylko dwie spośród 12 jednostek wojskowych objętych kontrolą - podała Izba. Ponadto duża część sprzętu i wyposażenia przebadanych służb była przestarzała. 

Okres użytkowania sprzętu transportowego trzech wybranych do kontroli służb w znacznym stopniu przekraczał 20 lat, a w skrajnych przypadkach osiągał 40 lat. Ponad 15 lat miało co najmniej 56 proc. pojazdów w służbie czołgowo-samochodowej, co najmniej 51 proc. pojazdów w służbie żywnościowej i co najmniej 36 proc. pojazdów w służbie zdrowia. 

Jak podaje NIK, niejednokrotnie użytkowany sprzęt osiągnął już zakładany przebieg lub wiek, a mimo to był nadal użytkowany po przeprowadzeniu stosownej procedury i uzyskaniu odpowiedniej zgody. Stwierdzono również przypadki jego dalszej eksploatacji pomimo braku stosownej zgody, co było niedopuszczalne w świetle wewnętrznych regulacji obowiązujących w resorcie obrony narodowej. 

NIK przypomniała, że wydatki z budżetu na zakup środków transportu w ramach Planu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP wyniosły: w 2014 r. 421,9 mln zł, w 2015 r. 518,9 mln zł, a w I półroczu 2016 r - 69,8 mln zł. 

 

Źródło: www.kurier.pap.pl
Udostępnij:
Oceń:

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

marian
09.11.2017, 13:28
marian
Nic nie wróci na dobre, bo wszystko dostaje wot, a zawodowy nie może się przez rok doprosić choćby plecaka czy goratexu. To o czym my mówimy. Skoda gadać. Wojsko ma dalej przestarzały sprzęt i długo się to nie zmieni. Tak długo będą dostawać nowy sprzęt, że sam z siebie w międzyczasie stanie się stary.
michał
09.11.2017, 9:37
michał
I to wszystko dzięki rządom PO-poprańców. Jeszcze dobre kilka lat modernizacji wojska żeby coś wróciło do normy.
Mieszkaniec Braniewa
09.11.2017, 13:51
Mieszkaniec Braniewa
O jakiej "modernizacji wojska" piszesz pisowcu? Może tej, gdzie miliardy przeznaczone na zakup śmigłowców wielozadaniowych poszły "na zbożne cele", a przewodniczący komisji smoleńskiej chwalił się jak to on wykończył kontrakt na ich zakup? Czy może tej dotyczącej czystek w armii prowadzonych przez twojego ministra wojny wraz ze swoim wiernym "ministrem" misiem?
loading...