| foto: internet |
Na trzy rzeczy nie możemy już niestety w Polsce liczyć. A przynajmniej ci, którzy nie dają się totalnie ogłupić propagandzie prorządowej już z tej naiwności się wyleczyli. Z tego powodu taplamy się ciągle w kupie absurdów.
Po pierwsze nie liczmy na rozsądne rządzenie naszym krajem poprzez wybór kompetentnych ministrów czy innych wysokiej rangi urzędników państwowych przez np. premiera RP. Nie od dziś wiadomo, że słupki sondaży, piarowe zagrywki oraz urabianie kolejnych środowisk w celu podtrzymani poparcia są najważniejszymi wyznacznikami tego, kto ma realną szansę otrzymać wysokie stanowisko i błysnąć na świeczniku. Teraz są to Bartosz Arłukowicz (zbiera głosy lewicy), Joanna Mucha (walczy o głosy kobiet- szczególnie z dużych miast) oraz Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (ściąga głosy feministek). Te “zderzaki” mająi przyjąć na siebie ogień krytyki (szczególnie pierwsza z nich) i uchronić tych, którzy mają tak naprawdę coś do powiedzenia w partii rządzącej. Pani Mucha pada teraz ofiarą swojej próżności i naiwności. Próżności - bo chciała się polansować przy okazji EURO 2012 i zebrać część laurów za jego przeprowadzenie. Naiwności zaś dlatego, iż wierzyła (i zapewne nadal wierzy) w zapewnienia, że będzie broniona za wszelką cenę (tak jak niektórzy poprzedni ministrowie). Nie pomogą ładna buzia i długie nóżki, oj nie.
Po drugie zapomnijmy o dalekowzrocznej polityce rządzących. Dalekowzrocznej w rozumieniu na hmm... na następne 10-20 lat, a nie - rok do przodu lub “aby do następnych wyborów”, a po nas to choćby potop. Efekty pospinania wszystkiego tak, aby nie sypnęło się przed wyborami i nie obniżyło wyników już widać. Jeśli ktoś czytał lub słuchał z uwagą ostatnich wypowiedzi polityków partii rządzącej to rozumie co mam na myśli. W wywiady tworzone dla naiwnych o tym jakoby panowie z PO nie wiedzieli, iż sytuacja już niedługo będzie aż tak zła uwierzyć mogą już tylko ludzie bardzo młodzi nie mający trudnych doświadczeń życiowych lub kompletni ignoranci. Ale przecież wybory trzeba było wygrać, aby przez kolejne lata brać wysokie pensje, palić głupa opowiadając nam o tym jak wiele starań i działań jest podejmowanych aby nam wszystkim “żyło się lepiej” i oczywiście -najważniejsze- nie dać dojść do władzy innym, bo nastałby czas rozliczeń. Jeśli ktoś miał chwilkę i poczytał dokument o nazwie „Polska 2025. Długookresowa strategia trwałego i zrównoważonego rozwoju" może dojść do wniosku, że część tego dokumentu została napisana przez osoby tak oderwane od rzeczywistości, że brak słów po prostu.
Po trzecie nie liczmy na rozsądne reformy. Będą pseudo - reformy takie jak likwidacja sądów w ponad 120 miastach powiatowych (co będzie pierwszym krokiem na drodze do likwidacji tych powiatów). Akurat ta reforma jest bezsensowna i zostanie bez większego problemu zablokowana przez środowiska prawnicze, które nie są zainteresowane zmianami w swoim małym imperium. Jeśli po ciężkich walkach (za zamkniętymi drzwiami oczywiście) zgodzą się na nią, to tylko i wyłącznie za cenę dalszego utrzymania status quo w sądach i prokuraturach. A szeregowych pracowników tzw. obsługi mają w miejscu nieodzownie z kupą związanym.
Identyczne podejście do nas - obywateli - ma rząd przedstawiając plany reformy emerytalnej opartej w zasadzie wyłącznie na podniesieniu wieku emerytalnego do lat 67, zdając sobie doskonale sprawę, iż obywatele albo uciekną z kraju wobec szeroko zakrojonej akcji duszenia małej przedsiębiorczości (ci młodzi), albo zaczną jeszcze bardziej masowo przechodzić na renty (ci starsi), albo po prostu będą zmuszeni korzystać z pomocy socjalnej państwa, która się wtedy załamie całkiem (ci którym się nie uda wariant pierwszy lub drugi). Ale to będzie za kilka-kilkanaście lat. Po nas choćby potop, prawda?
Ostatnia kupa o której chciałbym napisać to kupa piasku. Inicjatywa naszego Posła została bardzo dobrze odebrana w elbląskim ratuszu. No może nie przez prezydenta i większość radnych, ale przez pracowników zajmujących się utrzymaniem porządku wokół budynku została doceniona. Po dodaniu i wymieszaniu piasku z solą Urząd Miasta w Elblągu zaoszczędził kilkaset złotych na samym piasku i jego transporcie. Kolejne urzędy czekają na dary od pana Posła, bo niestety prognozy zapowiadają jeszcze jakieś 2-3 tygodnie opadów śniegu więc taką kupę naprawdę można docenić. Jest to pierwsze działanie pana Posła (wedle mojej wiedzy), które przyniosło wymierne efekty w postaci zaoszczędzonych pieniędzy obywateli (szkoda, że mieszkańców Elbląga). Liczę na kontynuację działań przynoszących oszczędności w wydatkowaniu publicznych środków lecz już na naszym terenie. W trosce o dobro obywateli (a narząd węchu mając na szczególnej uwadze) proszę jednak o to, aby nie zmieniać składu kupy na taki, do którego przybędą tłumnie muchy z całej okolicy. Jedna ogólnopolska (M)ucha nam już wystarczy.
W ramach kontynuacji tematu o kupach zachęcam Pana Posła do działań na rzecz rozwiązania kupy problemów (np estetycznych lub epidemiologicznych) związanych z kupami czworonowgów na okolicznych skwerach i trawnikach. Sprawa wymaga skupienia wielkich sił i uwagi oraz kupienia dla właścicieli zwierząt całego kontenera papierowych torebek. Będzie to napewno bardziej przydatne dla zwykłych obywateli niż sejmowa paplanina o związkach partnerskich, homofobii i innych bzdetach. Zaznaczam, że sprawne działanie w tej kwestii pomoże Panu przyciagnąć w kolejnych wyborach na burmistrza kupę głosów dla swojej kandydatury...
Sandman

















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.